Sytuacja
Księgowość przygotowywała dużą płatność wychodzącą dla długoterminowego bułgarskiego dostawcy. Faktura wyglądała rutynowo, kwota zgadzała się z zamówieniem, a instrukcja płatnicza w e-mailu wskazywała na rachunek, który zespół uważał za znany. W gorącym zamknięciu miesiąca płatność była minuty od zatwierdzenia.
Sygnał
Monitoring wychwycił zmianę zarejestrowanych danych bankowych dostawcy i wysłał alert do właściciela zakupów. Powstała rozbieżność między „czego żąda faktura” a „co właśnie pokazuje rejestr publiczny” — dokładnie luka, którą oszustwa płatnicze wykorzystują, gdy atakujący przekierowują płatności pilnymi e-mailami.
Reakcja
Zespół wstrzymał płatność, porównał rachunek z faktury z nowo zarejestrowanymi danymi i zweryfikował zmianę przez znany kanał kontaktowy zamiast odpowiadać na e-mail płatniczy. Finanse trzymały alert jako twarde hold, dopóki dane beneficjenta nie zostały potwierdzone poza wątkiem e-mailowym.
Wynik
Żadna wysoka kwota nie wyszła na niezweryfikowane instrukcje. Near-miss potwierdził prostą zasadę: monitoring rachunków bankowych z rejestrów jest częścią kontroli płatności, a nie opcjonalnym dodatkiem compliance.